bóg życia
Nagle postać zaczęła zjeżdżać po skarpie, a gdy znalazła się przy nich Erith mogła się bliżej przyjrzeć. czajec to nie był an pewno. Postać okazała się mężczyzną z okazałymi wąsami, jego twarz pokryta była krwią i ranami, w dodatku trzymał się za prawe ramie z którego ciekła krew. Czy.. on stracił rękę? Po chwii Erith zdała sobie sprawę, że to Ralph... tamten najemnik...
Centaur podbiegł do niego i podtrzymał go chroniąc mężczyznę przed upadkiem na ziemię.
- Są młode - powiedział Ralph.
- Co? - Kio spojrzał na człowieka.
- Mówi, że to młode czajce, baranie - Kalel spojrzał na Kio. Jak tylko chłopak skończył wypowiedź Uśpiony uderzył go w twarz.
Offline
Offline
bóg życia
- I co jeszcze? idą? - spytał Vitt podjeżdżając bliżej.
Teraz Erith zauważyła że faktycznie najemnik stracił ramie. Nie było jednak czym go opatrzeć, a nawet jeśli było, to nie mieli czasu.
- Idą za nami, ale w góry nie pójdą - odparł Ralph.
- Boją się? - zakpił Kio.
- nie mniej niż ty ich, baranie - zaśmiał się cicho Kalel i znów oberwał.
Gdyby przyjrzeć się młodemu elfowi to dostrzec by można że bawi go drażnienie Kio, a baty które od niego dostaje nawet mu już nie przeszkadzają... to było trochę dziwne... czyżby stało się coś o czym Erith nie wiedziała? A może to tylko jej wyobraźnia...? Ważne, że Ralph żył.
Offline
Była coraz bardziej przekonana że praktycznie nic nie wie o elfie . Jeśli przeżyją musi z nim porozmawiac stwierdziła.
Offline
bóg życia
- Ida za nami i są coraz bliżej, lepiej ruszać dalej - powiedział Ralph.
Centaur pomógł mu wejść na swój grzbiet. To dość niecodzienny widok, by centaur robił komuś za ''wierzchowca''.
- No wiesz Yuvelli - zaśmiał sie Kio.
- jak ty się kiedyś poświęcisz dla grupy to ciebie tez będę niósł - zwrócił sie do niego zimno centaur i nakazał gestem ruszać w dalszą drogę.
Offline
Offline
bóg życia
Vitt zdawał się wyczuć jej nastrój - I tak nie pomożesz - stwierdził elf i spiął boki konia.
Wędrowcy ruszyli dalej wjeżdżając na skarpę. Musieli do tego nieco zmusić konie, ale skarpa nie była stroma więc po chwili udało się wjechać na górę po szlaku, który znaleźli kilkadziesiąt metrów dalej. Teraz została przeprawa przez góry...
/Góry Barai Zoe -> Trakty -> Trakt 2/
Offline